Niedługo po wyruszeniu w dalszą
drogę przyjaciółki zobaczyły góry strugów. Na mniejszych pagórkach bawiły się
dzieci. Na większych różne popisy wyczyniali starsi. Mała Czerwona Kredka i
Gumka stanęły zdziwione. Nigdy przedtem nie widziały tylu różnych mieszkańców
różnych miast. Można tam było spotkać każdego: gumki, kredki, temperówki,
pisaki, pióra, naboje, kałamarze, linijki, ekierki, cyrkle, kartki, kątomierze,
żelopisy, cienkopisy i wiele, wiele innych przedmiotów.
Wszystkie
żyły w jak największej zgodzie. Były w miejscu gdzie każdy, ale to każdy był
drugiemu równy, nieważne czy był mały czy duży, mądry czy głupi. Było to
miejsce zabaw i odpoczynku. Zjeżdżały się tu wszystkie spracowane przedmioty,
aby trochę odpocząć. To miejsce było cudowne. Przyjaciółki nie mogły się
nadziwić, że nigdy wcześniej nie słyszała o tym wspaniałym miejscu.
Mała Czerwona Kredka była
zdziwiona, że ktoś stworzył takie miłe miejsce ze starych części jej
współbraci.
„ Być może i moja mała część tu
się znajduje?” – pomyślała.
Razem
z Gumką postanowiły zostać tu jeden dzień. Świetnie się bawiły i poznały wiele
innych przedmiotów. Gdy zapadał zmierzch, w dalszą drogę wyruszyły z rodziną
cyrkli.
Ich
następnym punktem podróży miała być Cyrklolandia.