wtorek, 29 października 2013

Mała Czerwona Kredka: Przedmieścia Krainy Temperówek (część 3)

         Niedługo po wyruszeniu w dalszą drogę przyjaciółki zobaczyły góry strugów. Na mniejszych pagórkach bawiły się dzieci. Na większych różne popisy wyczyniali starsi. Mała Czerwona Kredka i Gumka stanęły zdziwione. Nigdy przedtem nie widziały tylu różnych mieszkańców różnych miast. Można tam było spotkać każdego: gumki, kredki, temperówki, pisaki, pióra, naboje, kałamarze, linijki, ekierki, cyrkle, kartki, kątomierze, żelopisy, cienkopisy i wiele, wiele innych przedmiotów.
            Wszystkie żyły w jak największej zgodzie. Były w miejscu gdzie każdy, ale to każdy był drugiemu równy, nieważne czy był mały czy duży, mądry czy głupi. Było to miejsce zabaw i odpoczynku. Zjeżdżały się tu wszystkie spracowane przedmioty, aby trochę odpocząć. To miejsce było cudowne. Przyjaciółki nie mogły się nadziwić, że nigdy wcześniej nie słyszała o tym wspaniałym miejscu.
Mała Czerwona Kredka była zdziwiona, że ktoś stworzył takie miłe miejsce ze starych części jej współbraci.
„ Być może i moja mała część tu się znajduje?” – pomyślała.
            Razem z Gumką postanowiły zostać tu jeden dzień. Świetnie się bawiły i poznały wiele innych przedmiotów. Gdy zapadał zmierzch, w dalszą drogę wyruszyły z rodziną cyrkli.

            Ich następnym punktem podróży miała być Cyrklolandia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz